Wydać książkę samodzielnie nie znaczy obejść się bez wydawcy. Znaczy nim zostać: wziąć na siebie zawody, które wydawnictwo rozdziela między kilka osób — redakcję, korektę, okładkę, skład, numer ISBN, cenę, dystrybucję i promocję.
Żaden z nich nie jest poza zasięgiem. Ale każdy ma w Polsce swoje reguły, a większość rozczarowań bierze się z ich nieznajomości, nie ze słabego pisania.
Trzy drogi i ich rzeczywisty koszt
Druk na żądanie
Książka powstaje dopiero po złożeniu zamówienia. Żadnego magazynu, żadnej zaliczki, niższa marża z egzemplarza. To dziś droga domyślna i jedyna, przy której pomyłka nie kończy się kartonami w piwnicy.
Tylko elektronicznie
Plik EPUB rozsyłany do platform. Zerowy koszt wytworzenia i najwyższa marża, a polski rynek e-booków rośnie głównie przez abonamenty, gdzie wynagrodzenie liczone jest inaczej niż od sprzedanego egzemplarza. Bardzo dobre uzupełnienie, rzadko cały plan.
Wydanie na koszt autora
Płacisz firmie za wydrukowanie nakładu. Tu kryją się nieprzyjemne niespodzianki: umowy obiecujące księgarnie bez ich zorganizowania, nakład na twoim koncie, prawa przekazane na lata. Zanim przeczytasz cokolwiek innego, przeczytaj zapis o dystrybucji i o okresie przeniesienia praw.
Czego wymaga polskie prawo
Publikując samodzielnie, stajesz się wydawcą także formalnie. Obowiązków jest kilka, załatwia się je w jedno popołudnie i żaden z nich nie jest dobrowolny.
Numer ISBN. W Polsce przydziela go Biblioteka Narodowa, bezpłatnie, po zarejestrowaniu się jako wydawca. Darmowy ISBN od platformy też działa, ale wpisuje tę platformę jako wydawcę; numer na własne nazwisko pozwala zmienić usługodawcę bez zmiany identyfikatora.
Egzemplarz obowiązkowy. Każda publikacja wydana w Polsce trafia do bibliotek uprawnionych do egzemplarza obowiązkowego. To obowiązek wydawcy, czyli twój, a przy okazji najtańszy sposób, by tytuł został trwale zapisany w bibliografii narodowej.
Jednolita cena książki. Nowe tytuły objęte są ustawowym okresem, w którym cena ustalona przez wydawcę obowiązuje we wszystkich punktach sprzedaży, a rabat dla kupującego jest ograniczony. Nie przecenisz więc książki na jednym kanale, trzymając pełną cenę na innym.
Rozliczenie przychodów. Honoraria autorskie rozlicza się inaczej niż przychód z działalności gospodarczej, między innymi ze względu na koszty autorskie. Gdy sprzedaż staje się regularna, godzina u księgowego kosztuje mniej niż korekta deklaracji dwa lata później.
Trzy pozycje, na których nie warto oszczędzać
Książkę wydaną własnym sumptem ocenia się w kilka sekund po sygnałach, które z tekstem nie mają nic wspólnego. Trzy z nich rozstrzygają prawie wszystko.
Redakcja i korekta
Jedyna pozycja, której brak widać od pierwszej strony. Własnego tekstu nie da się skorygować samemu: czyta się to, co chciało się napisać.
Okładka
Ma przede wszystkim mówić, jaki to gatunek, i być czytelna w miniaturze wielkości znaczka. Okładka nieprzypisująca książki do półki odstrasza czytelników, którym by się spodobała.
Skład
Marginesy, dzielenie wyrazów, bękarty i wdowy, a w polszczyźnie także sieroty na końcach wierszy. To po tym gołym okiem odróżnia się książkę od wydruku.
Dzień premiery nie jest metą
Książka wydana samodzielnie nie sprzedaje się w dniu premiery; sprzedaje się miesiącami, w miarę jak przybywa recenzji, a czytelnicy ją znajdują. To inny rytm niż w wydawnictwie, gdzie nowość ma kilka tygodni na zaistnienie w księgarni.
To zmienia strategię: praca równa i skromna — odpowiadanie czytelnikom, proszenie o recenzje, prowadzenie własnej strony, przygotowywanie kolejnej książki — daje więcej niż wysiłek skupiony na tygodniu premiery. Najlepszym narzędziem sprzedaży pierwszej książki pozostaje druga.
Jeśli maszynopis nie jest jeszcze skończony, problem leży wcześniej: jak napisać powieść i nie utknąć w połowie. A przed wydaniem czegokolwiek warto przeczytać redakcję i korektę tekstu.
Od maszynopisu do pliku, którego żąda platforma
Writer Atlas trzyma całą książkę w jednym drzewie dokumentów — rozdziały, notatki, postacie — i eksportuje z tego samego tekstu do DOCX, PDF lub EPUB, bez składania wszystkiego od nowa przy każdym formacie. Praca synchronizuje się między przeglądarką, aplikacją na komputer i telefonem, a historia wersji przywraca wcześniejszy stan rozdziału.
Najczęstsze pytania
Czy ISBN jest obowiązkowy przy wydaniu własnym?
Prawo go nie nakazuje, praktyka tak: bez ISBN żadna księgarnia nie zamówi tytułu, a książka nie pojawi się w bazach branżowych. W Polsce numer przydziela Biblioteka Narodowa bezpłatnie, na wydawcę — czyli na ciebie.
Czy mogę sprzedawać książkę taniej na własnej stronie?
Przez pierwszy okres po premierze obowiązuje jednolita cena ustalona przez wydawcę, a dopuszczalny rabat jest ograniczony ustawowo. Dotyczy to również sprzedaży bezpośredniej, na przykład po spotkaniu autorskim.
Czy książka z self-publishingu trafi do księgarni?
Lokalnie tak, w komis, po rozmowie z niezależnymi księgarzami w okolicy. Obecność na półkach w całym kraju wymaga dystrybutora i powodu, dla którego miałby wziąć pojedynczy tytuł, a to pozostaje trudne.
Czy wydanie własne zamyka drogę do wydawnictwa?
Nie, dopóki zachowujesz prawa. Tytuł, który sam znalazł czytelników, bywa wręcz argumentem. Inaczej wygląda umowa na koszt autora przenosząca prawa na lata — ta realnie blokuje wznowienie.
Jaki budżet jest potrzebny na pierwszy tytuł?
Największa część idzie na profesjonalną redakcję z korektą oraz na okładkę; druk na żądanie nie wymaga zaliczki. Każda złotówka wydana gdzie indziej, zanim te dwie pozycje są pokryte, jest wydana źle.